Jankowo Park nad Jeziorem Pakoskim

Zespół pałacowo-parkowy nad Jeziorem Pakoskim

Jankowo Park

Ponad 7,8 ha historii - do przywrócenia do życia

JANKOWO

O miejscu

Jankowo Park to historyczny zespół pałacowo-parkowy położony na zachodnim brzegu Jeziora Pakoskiego, w gminie Pakość (woj. kujawsko-pomorskie). Zajmuje ponad 78 000 m² - 7,8 ha terenu z długą linią brzegową oraz układem przestrzennym idealnym do wypoczynku i rekreacji.

Sercem założenia jest neogotycki pałac z 1863 roku - wyjątkowo dekoracyjny obiekt z wieżami i tarasem widokowym skierowanym ku jezioru. Pałac oferuje blisko 2 200 m² powierzchni użytkowej.

Drugim filarem miejsca jest park krajobrazowy w stylu angielskim, założony na początku XIX wieku. Pofałdowany teren z oczkami wodnymi i trzema jeziorami połączonymi kładkami, strumieniem z wodospadem, starodrzewem i aleją lipową tworzy przestrzeń, która łączy historię z naturalnym krajobrazem i ma duży potencjał pełnego przywrócenia do użytkowania.

W skład kompleksu wchodzą:

  • neogotycki pałac (1863), ok. 2 200 m² powierzchni użytkowej, wpisany do rejestru zabytków
  • park krajobrazowy w stylu angielskim z trzema stawami, kładkami, strumieniem i wodospadem, o powierzchni 68 000 m², wpisany do rejestru zabytków
  • działka budowlana (ok. 5 000 m²)
  • działka rolna (ok. 5 000 m²)
  • domek ogrodnika (ok. 50 m²)
  • tereny rekreacyjne i krajobrazowe w bezpośrednim sąsiedztwie jeziora Pakoskiego (w tym miejsca odpowiednie do wypoczynku)

JANKOWO

Lokalizacja

Jankowo Park znajduje się w miejscowości Jankowo, w gminie Pakość, bezpośrednio nad Jeziorem Pakoskim. Położenie łączy kameralny charakter historycznej rezydencji z wygodnym dojazdem z najważniejszych miast regionu i z głównych kierunków w Polsce centralnej.

To lokalizacja atrakcyjna zarówno dla przyszłej funkcji hotelowej, wypoczynkowej czy eventowej, jak i dla prywatnego użytkowania. Bliskość Inowrocławia, Torunia i Bydgoszczy wzmacnia potencjał miejsca, a mapa poniżej prowadzi bezpośrednio do obiektu.

  • Pakość6 km10 min
  • Inowrocław22 km25 min
  • Bydgoszcz55 km55 min
  • Toruń66 km60 min
  • Poznań108 km1 h 35 min
  • Warszawa255 km3 h 20 min
Otwórz dojazd w Google Maps

JANKOWO

Położenie Jankowa

Położenie Jankowa najlepiej odczytywać nie jako pojedynczy punkt na współczesnej mapie, lecz jako fragment historycznego krajobrazu Kujaw. Zespół pałacowo-parkowy powstał w ścisłym związku z zachodnim brzegiem Jeziora Pakoskiego, przebiegiem dawnych dróg oraz układem pobliskich miejscowości. Historyczne mapy pozwalają prześledzić, jak zmieniały się nazwy, granice, sieć komunikacyjna i relacje między majątkiem, jeziorem a otaczającymi go osadami.

Na kolejnych opracowaniach kartograficznych Jankowo pozostaje rozpoznawalnym punktem lokalnego układu przestrzennego. Czytelne są jego powiązania z Pakością, Inowrocławiem, Janikowem i Kruszwicą, a także znaczenie jeziora jako naturalnej osi krajobrazu. Zestawienie map z różnych okresów pozwala zobaczyć nie tylko trwałość położenia samego majątku, lecz również przekształcenia linii brzegowej, dróg i zabudowy w jego sąsiedztwie.

Drugi zestaw ilustracji uzupełnia zapis kartograficzny o widoki pokazujące, w jaki sposób położenie Jankowa i topografia terenu były dokumentowane w różnych okresach. Razem mapy i fotografie tworzą przestrzenne wprowadzenie do dalszej historii miejscowości: od dawnego układu osadniczego, przez rozwój majątku ziemskiego, po zachowany do dziś zespół pałacowo-parkowy. Pozwalają także lepiej zrozumieć, dlaczego jezioro, ukształtowanie terenu oraz przebieg dróg miały tak duże znaczenie dla rozwoju tego miejsca.

JANKOWO

Historia Zespołu pałacowo-parkowego

Historia kompleksu pałacowo-parkowego w Jankowie sięga drugiej połowy XVI wieku, gdy jego właścicielem był Andrzej Jankowski, a następnie rodziny Popowskich i Pląskowskich. Okres XVIII wieku bywa opisywany jako słabiej udokumentowany pod względem kolejnych właścicieli. W XIX stuleciu majątek przechodził na kolejnych gospodarzy w ramach normalnych, ówczesnych transakcji majątkowych, a w 1854 roku nabył go Simon Albert Hepner.

Pałac wzniesiono w stylu neogotyckim. Choć dokładna data jego powstania nie jest dziś w pełni pewna, wiadomo, że w 1863 roku był już ukończony. W przekazach pojawiają się sugestie, że projektantem mógł być znany pruski architekt Friedrich August Stüler, choć istnieje też hipoteza, że autorem był twórca z jego kręgu.

Zanim powstał pałac, na terenie majątku istniał park w stylu angielskim, w którym sadzono rzadziej spotykane gatunki drzew i krzewów. Rodzina Hepnerów pozostawała właścicielem kompleksu do końca II wojny światowej. Ponieważ spadek po Simonie Albercie przechodził w linii żeńskiej, w 1941 roku nieruchomość znalazła się w rękach Urszuli von Geyr, urodzonej w Jankowie, która wraz z mężem, Teodorem von Geyr, objęła majątek. Zarządzanie majątkiem nie trwało jednak długo - zbliżający się front wymusił ewakuację. Okres gospodarowania rodziny Hepnerów był przez miejscową ludność wspominany jako czas sprawnego prowadzenia majątku.

W 1946 roku Jankowo i Ludwiniec zostały przejęte przez Skarb Państwa Polskiego i rozparcelowane na mniejsze gospodarstwa rolne, a folwark przekształcono w Rolniczą Spółdzielnię Produkcyjną. Przez długie lata pałac nie doczekał się remontu, a w jednej z jego części urządzono chlewnię. W rezultacie w latach osiemdziesiątych stan budynku był bardzo zły: dewastacja postępowała, część dachu zawaliła się, a stropy i schody uległy zniszczeniu.

Po roku 1989 pałac zmieniał właścicieli, przechodząc kolejno w ręce prywatnych inwestorów. Największą próbę remontu podjęto w 1991 roku - mimo błędów konserwatorskich udało się wówczas uratować budynek przed całkowitą degradacją. Jednak z powodu ograniczonych środków finansowych prace pozostały nieukończone, a kolejne podejścia do ratowania obiektu napotykały te same bariery. Mimo życzliwości i merytorycznej pomocy ze strony służb konserwatorskich pozyskanie stabilnego finansowania okazało się trudne: nie udało się pozyskać środków z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego ani z innych publicznych źródeł. Wobec wyczerpania własnych środków Spółka Jankowo Park podjęła decyzję o ogłoszeniu przetargu na sprzedaż nieruchomości, z nadzieją na znalezienie nabywcy, który będzie mógł kontynuować prace i przywrócić temu miejscu pełnię jego historycznego znaczenia.

JANKOWO

Historia Rodziny Hepnerów

Historia rodziny Hepnerów jest nierozerwalnie związana z dziejami Jankowa - to właśnie oni nadali temu miejscu jego pałacowy kształt i przez pokolenia współtworzyli codzienność majątku. Z najstarszych dostępnych zapisków wynika, że rodzina Hepnerów, której przypisuje się budowę pałacu w Jankowie, wywodziła się z okolic dzisiejszego austriackiego Salzburga i przybyła na ziemie Rzeczpospolitej w XVII wieku.

Pierwszym potwierdzonym dokumentami przodkiem rodu był Simon Hepner, który włączył się w Salzburgu w ruch reformatorski i - zmuszony do ucieczki przed prześladowaniami religijnymi - znalazł schronienie w ówcześnie tolerancyjnej Rzeczpospolitej.

W 1690 roku osiedlił się w Toruniu, ważnym ekonomicznie mieście o wielokulturowym charakterze, i rozpoczął działalność w branży rymarskiej, zwłaszcza w produkcji siodeł do jazdy konnej. Hepnerom udało się szybko wkomponować w miejski patrycjat: kolejne pokolenia potomków Simona zawierały związki małżeńskie z córkami ugruntowanych rodzin toruńskich, a jego wnuk, Jacob Abraham, został nawet burmistrzem Torunia, co dokumentuje jego portret w muzeum.

W tamtych czasach Hepnerowie stali się znaną rodziną handlową specjalizującą się w handlu zbożem. Utrzymywali kontakty handlowe z Gdańskiem, a także z Amsterdamem, Londynem i Petersburgiem. Kilku członków rodziny zajmowało również ważne stanowiska w miejskim magistracie. Prawnuk Simona Hepnera, Simon Jacob Hepner, miał pięciu synów oraz pięć córek, którzy odegrali znaczącą rolę w historii rodu.

Najstarszy z nich, Simon Ludwig Adolph, założył rodzinny dom handlowy w Gdańsku, co zapoczątkowało linię rodziny osiedlonej nad samym Bałtykiem. Wkrótce dołączył do niego brat, Jacob August Hermann, który został pastorem ewangelickim w Kościele Mariackim. Friedrich Wilhelm przeniósł się do Amsterdamu, gdzie zajął się handlem, Carl Wilhelm został mistrzem budowlanym, natomiast najmłodszy Leopold Gotlieb nabył majątek pod Gdańskiem i stał się właścicielem ziemskim.

To właśnie w jego ślady podążył Simon Albert, który - odziedziczywszy znaczny majątek po swoim ojcu, Simonie Ludwigu Adolphie - zakupił w 1854 roku majątki Jankowo i Ludwiniec. Z żoną, Bertą, przeprowadzili się tam w 1863 roku. Albert i Bertha mieli dwóch synów: pierwszy umarł młodo, a drugi, Kurt Carl, niespecjalnie interesował się gospodarstwem. Majątek odziedziczyła więc córka Adolphine Luise i zarządzała nim wraz z mężem Paulem Strussbergiem.

Jedyny syn tej pary zginął w czasie I wojny światowej, zatem majątek przeszedł w ręce ich córki Ilse i jej męża, barona Friedricha von Rheibaben, oficera pruskiej armii. W dalszych planach jankowskimi i ludwinieckimi dobrami miał zarządzać syn Ivo, który jednak poległ na początku II wojny światowej w bitwie pod Amiens.

Baronostwo powierzyli majątek córce Urszuli. W 1941 roku nieruchomość znalazła się w jej rękach, a Urszula wraz z mężem Teodorem von Geyr zamieszkali w Jankowie i objęli prowadzenie majątku. Taki stan rzeczy nie trwał jednak długo - przesuwający się front zmusił właścicieli do opuszczenia posiadłości na początku 1945 r.; zdecydowali się wyjechać do Berlina. W drodze do Berlina zginął mąż właścicielki, a jej rodzice znaleźli się w obozie, w którym byli przetrzymywani przez rok.

Po wojnie Urszula von Geyr zamieszkała w Lahntal w Hesji (Hessen). Przez lata interesowała się losami pałacu, a w 1984 r. ponownie zobaczyła Jankowo i wraz z córką pospacerowała po parku. Nic dziwnego - to miejsce przez lata było centrum życia rodzinnego, później serdecznie wspominanym. Tak o Jankowie pisała ostatnia właścicielka majątku:

„… prowadziliśmy bardzo serdeczne życie rodzinne. Podczas całego roku ciocie, wujowie, cioteczni i stryjeczni kuzynowie i kuzynki zatrzymywali się u nas. Pałac był stale wypełniony gośćmi. Powozem lub konno jeżdżono do lasu, by zbierać jagody i grzyby, pływano łódkami po jeziorze. Położona naprzeciwko pałacu wyspa była celem podczas codziennych kąpieli w jeziorze. Zimą dużo przyjemności sprawiało łyżwiarstwo i saneczkarstwo. Moja matka była miłośniczką muzyki. Niekiedy zapraszała więc kwartet berlińskiej opery do spędzenia swojego urlopu w Jankowie. W 1984 r. ponownie zobaczyłam Jankowo. Udało mi się razem z córką pospacerować po parku. Nie ma tam ani drzewa, na gałęziach którego kiedyś nie siedziałam, ani kąta, który byłby mi nieznanym. Kilka gałązek z parku zabrałam sobie na pamiątkę. Ususzone, stoją w moim pokoju. I trochę ziemi jankowskiej zabrałam ze sobą - i mały kawałek z płyt mozaikowych, które kiedyś kryły podest tarasu grodowego. Jestem już starą kobietą, lecz wspomnienia nigdy mnie nie opuszczą.”

JANKOWO

Architektura Pałacu w Jankowie

Pałac w Jankowie położony jest malowniczo na wypiętrzonym brzegu w zachodniej części Jeziora Pakoskiego i otoczony dziewiętnastowiecznym parkiem. Po drugiej stronie rezydencji, za pałacem, znajdują się budynki gospodarcze. Cały kompleks - pałac, park i zaplecze gospodarcze - otacza półkoliście droga biegnąca w znacznej części wzdłuż brzegu jeziora i łącząca Mogilno z Pakością. Dalej rozciągają się pola uprawne, dawniej należące do majątku. Do pałacu prowadzą dwie drogi odchodzące od tego traktu: pierwsza biegnie przez teren z zabudowaniami gospodarczymi, druga - reprezentacyjna - wiedzie gości parkową aleją, aż przed ich oczami ukazuje się front budynku z charakterystyczną prostokątną wieżą.

Pałac wzniesiono w stylu neogotyckim, szczególnie popularnym w XIX wieku w Europie Środkowej, także na terenach pozostających wówczas pod zaborem pruskim. Styl ten, nawiązujący do form średniowiecznych, podkreślał reprezentacyjny charakter rezydencji i wagę tradycji. Do dziś nie wiadomo, kto był architektem obiektu. Rodzinne przekazy łączą projekt z Friedrichem Augustem Stülerem; bardziej prawdopodobne wydaje się jednak, że pełnił on rolę konsultanta, a właściwy projekt powstał w kręgu jego współpracowników. Charakter budowli, a zwłaszcza narożne wieże, bywa zestawiany także ze stylem innego pruskiego architekta - Georga Hitziga.

Budowa przebiegała kilkufazowo: pierwszą część ukończono przed 1863 r., kolejną prawdopodobnie pod koniec XIX wieku, przy czym nowsza partia była nieco wyższa od starszej. Powodem rozbudowy mógł być m.in. fakt, że w pałacu mieszkały dwie rodziny: Simona Alberta Hepnera oraz jego córki Adolphine Luise z mężem Paulem Strussbergiem.

Pałac zwrócony jest fasadą na zachód, a na Jezioro Pakoskie wychodzi elewacja ogrodowa. Cały budynek odznacza się dekoracyjnością. Głównym akcentem bryły jest prostokątna wieża z ostrołukowymi prześwitami, wtopiona od południa w masę budynku. Front ozdabiają również kolejne wieże: okrągła w narożu południowym oraz czworoboczna w narożu północnym. Poszczególne naroża podkreślają wieżyczki sterczynowe, a górne krawędzie ścian wieńczą blanki.

Uroku dodają pałacowi nadwieszane kolumienki z dekoracyjnymi kapitelami w kształcie liści, balustrady z motywem trójliścia, ozdobne płyciny w ściankach parapetowych oraz ryzalit z portykami. Portyki wypełniono kartuszami i wstęgą z niemieckimi sentencjami o moralizatorskim charakterze, z których część udało się odczytać (pisownia zachowana wg odczytu). Napisy w kartuszach na frontowych portykach głoszą: Das Bauens Müli, das Bauens Lust. Hat mauchen schon viel Golg geburst. - (Trud budowania, umiłowanie budowli, niejednego już drogo kosztowało) Wilkommen Gott wilkommen, Abschied nicht genommen. - (Witając Boga, witając, pożegnanie nie będzie wieczne) Natomiast w kartuszach umieszczonych na elewacji zwróconej w stronę ogrodu przeczytać można: Sitzt du gut so Sitze fest, Alter Sitz das ist der best. - (Siedzieć trwale to siedzieć dobrze, stara siedziba jest najlepsza) Bete und arbeite. - (Módl się i pracuj)

Budynek ma wydłużony, nieregularny kształt. Najdłuższa oś wynosi 54,5 m, najkrótsza - 20 m, a powierzchnia użytkowa obejmuje blisko 2 200 m². Reprezentacyjne wejście do pałacu prowadzi przez zachodni portyk podtrzymujący taras na pierwszym piętrze. Przez bliźniaczy portyk po przeciwnej stronie pałacu można było wyjść do ogrodu.

W pałacu mieszkały dwa pokolenia prowadzące odrębne gospodarstwa, co znajduje odbicie w układzie pomieszczeń. Osią kompozycyjną była biegnąca przez środek pałacu największa sala, obok której znajdował się reprezentacyjny hol o wysokości dwóch kondygnacji, ze świetlikiem ozdobionym malowidłami na szybach. Drugie wejście i hol ulokowano w dalszej, południowej części budynku. Pomieszczenia położone na lewo od sali odpowiadały funkcjom tych po prawej stronie. Podobnie na piętrze: pomiędzy częścią użytkowaną przez obie rodziny nie istniała wyraźna łączność, a do każdej prowadziły osobne klatki schodowe - jedna w niższej partii pałacu, bezpośrednio z holu, druga z korytarza położonego obok holu ze świetlikiem. Pałac był całkowicie podpiwniczony.

Parter miał charakter reprezentacyjny: oprócz największej sali znajdowały się tu dwa salony, jadalnia, sala bilardowa oraz biura. Na piętrze mieściły się sypialnie i ubieralnie, pokoje nauczycielki i służącej, pokoje dziecięce i do robót krawieckich oraz pokoje gościnne - dwa z nich połączone były z tarasami. W piwnicach zlokalizowano pomieszczenia gospodarcze, a także pokoje mieszkalne, łazienki i jadalnie służby. Każda z rodzin miała oddzielną kuchnię i spiżarnię, wspólnie dzielono natomiast pralnię.

Pałac od zawsze zachwycał malowniczą bryłą, skomplikowanym rzutem i wyjątkowym położeniem nad jeziorem; bywał określany jako jedna z bardziej okazałych rezydencji północnej Polski. Tym wyraźniej widać, jak wiele znaczą konsekwentne prace konserwatorskie i inwestycyjne - obiekt tej klasy szczególnie zasługuje na przywrócenie mu dawnej rangi.

W zakresie ochrony konserwatorskiej kluczową wartość stanowi bryła pałacu. Zalecenia konserwatorskie dotyczą przede wszystkim przywrócenia właściwego wykończenia elewacji: po usunięciu ocieplenia ze styropianu budynek powinien zostać otynkowany tynkiem naturalnym, a stolarka okienna wymieniona na drewnianą. W odniesieniu do wnętrz konserwator dopuszcza pełną swobodę aranżacyjną. Układ i wystrój pomieszczeń nie zachowały już istotnych wartości historycznych na skutek zniszczeń i przekształceń, jakie nastąpiły w okresie PRL.

JANKOWO

Park w Jankowie

Nad samym jeziorem znajdowały się korty tenisowe i place zabaw dla dzieci. Nieco dalej funkcjonowała przystań, związana z transportem płodów rolnych - w przekazach pojawia się zwłaszcza burak cukrowy, z którego okolica słynęła. Od przystani nad brzegiem miała prowadzić również kolej wąskotorowa do Pakości, gdzie Hepnerowie prowadzili cukrownię, co tworzyło praktyczny łańcuch logistyczny między majątkiem a zakładem.

W północnej części parku znajduje się rodzinny grób Hepnerów - grobowiec ziemny ujęty w marmurowe obrzeże. Nieco dalej wąwozem płynie strumień, który przed wojną napędzał turbinę elektryczną, wytwarzającą energię do oświetlenia pałacowych pokoi. Choć przez lata park był zaniedbywany, zachował się w stosunkowo dobrym stanie, a jego teren ma wyraźną wartość przyrodniczą. Inwentaryzacja przeprowadzona na początku lat dziewięćdziesiątych wykazała obecność kilkudziesięciu drzew o wartości pomnikowej. Wśród nich wymieniano m.in. kasztanowce białe, dęby szypułkowe i bezszypułkowe, buki pospolite, lipy drobnolistne, wiązy szypułkowe, kłęk kanadyjski oraz jesion wyniosły.

W 2011 roku nieruchomość o powierzchni 7,8 ha zmieniła właściciela, który następnie wniósł ją do majątku spółki Jankowo Park. W pierwszej kolejności rozpoczęto prace porządkowe i renowacyjne w parku. Równolegle wykonano pomiary geodezyjne i opracowano szczegółowe mapy, które uporządkowały wiedzę o ukształtowaniu terenu oraz pozwoliły zinwentaryzować najważniejsze elementy założenia parkowego. W latach 2018-2019 teren został częściowo uporządkowany i zinwentaryzowany: podjęto działania ratujące drzewostan, miejscami przywrócono komunikację parkową, oczyszczono stawy, usunięto susz i zwalone drzewa, a na łąkach wysiano trawę. Stan parku z tego okresu przedstawiają fotografie w tej galerii.

Ze względu na poniesione koszty i brak kolejnych środków, w następnych latach park nie był już utrzymywany z taką samą regularnością i skalą. Działania miały charakter sporadyczny - wykonywano m.in. miejscowe porządki oraz okresowy pokos łąk - jednak bez stałej, systematycznej pielęgnacji przyroda stopniowo odzyskiwała teren. W efekcie park jest dziś ponownie w dużej mierze zarośnięty i wymaga kompleksowych prac: usunięcia roślinności samosiewnej i suszu, odtworzenia ciągów komunikacji parkowej oraz powrotu do planowych zabiegów pielęgnacyjnych starodrzewia (w tym porządkowania koron i usuwania posuszu). Oczyszczenia i uporządkowania wymaga również otoczenie trzech stawów.

Zalecenia konserwatorskie dla historycznych założeń parkowych koncentrują się na zachowaniu czytelności kompozycji i widoków oraz na ochronie starodrzewia. W praktyce oznacza to m.in. przywracanie historycznych osi i alei, ograniczanie niekontrolowanych samosiewów, pielęgnację i zabezpieczanie najcenniejszych drzew oraz utrzymanie zbiorników wodnych w stanie zapewniającym ich trwałość i funkcję krajobrazową.

Rewitalizacja parku, przywrócenie jego kompozycji oraz otoczenie najcenniejszych drzew i elementów założenia właściwą opieką to jeden z kluczowych kierunków działań, który przyszły nabywca nieruchomości powinien uwzględnić w swoich planach.

Malowniczy park rozciągający się na pofałdowanym terenie przypałacowym jest jedną z największych atrakcji jankowskiego majątku. Założony na początku XIX wieku w stylu angielskim, harmonijnie wpisuje się w krajobraz Jeziora Pakoskiego i sąsiadującej z nim rezydencji.

W czasach świetności park był ulubionym miejscem odpoczynku właścicieli i ich gości. Łagodnie opadające zbocza wzniesień, rozległe trawniki i rzadkie, starannie komponowane zadrzewienia, a także sadzawki połączone mostkami oraz wierzby płaczące tworzyły przestrzeń o wyjątkowym uroku i „naturalnym” charakterze, tak typowym dla parków angielskich.

JANKOWO

Ślady przeszłości

Wprowadzenie

Wyspa i najstarsze ślady

Historia Jankowa zachowała się nie tylko w murach pałacu i układzie parku, lecz także w dokumentach, fotografiach i przedmiotach - drobnych świadectwach codzienności oraz materialnych śladach dawnych wydarzeń. W tej części prezentujemy wybrane materiały: korespondencję (w tym listy baronowej von Geyr), pamiątki i archiwalia, a także informacje o wyspie na Jeziorze Pakoskim i odkryciach archeologicznych związanych z dawnym grodem.

Zanim w Jankowie pojawił się neogotycki pałac, zanim utrwaliły się nazwy wsi i dróg, a nawet zanim uformowały się średniowieczne ośrodki władzy Kujaw, na wyspie Jeziora Pakoskiego istniało miejsce osadnicze o bardzo długiej metryce. Badania wskazują na ślady osadnictwa już z późnego neolitu (ok. 2500-1700 lat p.n.e.), a następnie na wyraźny rozkwit w epoce żelaza: w okresie halsztackim C i D (VII-V w. p.n.e.), wiązanym z kręgiem kultury łużyckiej.

Archiwalne ujęcia

Głowa z Jankowa

Wyspa na Jeziorze Pakoskim

Jankowo od pradziejów do średniowiecza

To ważne, bo pozwala patrzeć na Jankowo nie jako na „pojedynczą ciekawostkę”, lecz jako na element większej układanki. Duży wpływ na wzrost zainteresowania jankowskim grodziskiem miało odkrycie w okresie międzywojennym osady w Biskupinie - oddalonej od Jankowa o ok. 40 km (w innych ujęciach podaje się też ok. 30 km). Już wtedy Jankowo zaczęło pojawiać się w literaturze fachowej, w opracowaniach dotyczących zarówno grodzisk łużyckich, jak i wczesnośredniowiecznych.

Drugi „akt” historii Jankowa - i nierozerwalnie związanej z nim wyspy na Jeziorze Pakoskim - przypada na wczesne średniowiecze. To rozdział bardziej ulotny: ślady tej fazy są skromniejsze, mniej czytelne i trudniejsze do uchwycenia niż te z pradziejów. W opracowaniach naukowych spotyka się różne ujęcia chronologii: obok wskazań na wczesne średniowiecze (VII-VIII w. n.e.) pojawia się też ostrożne datowanie na przełom X i XI wieku - przy czym badacze zwracają uwagę, że część nawarstwień mogła zostać naruszona lub zniszczona zarówno w wyniku późniejszych prac ziemnych, jak i zmian hydrologicznych (po spiętrzeniu wody poziom jeziora podniesiono o około 4 metry, zalewając część wyspy). W wyobraźni łatwo zobaczyć tę wyspę jako miejsce dogodne do obrony: odcięte wodą, a jednocześnie połączone ze stałym lądem przeprawą - groblą lub mostem - prowadzącą do osady ukrytej za umocnieniami. A jeśli spojrzeć szerzej, Jankowo leży w sercu krajobrazu kojarzonego z dziedzictwem wczesnopiastowskim, opowiadanego dziś turystycznie poprzez Szlak Piastowski - z Kruszwicą, Pakością i sąsiednimi punktami regionu jako naturalnym tłem dla średniowiecznych historii związanych z jeziorami, grodami i dawnymi przeprawami.

Archiwalia

Listy i korespondencja

Wybierz list, aby otworzyć wszystkie strony w czytniku.

List 17 stron

List Baronowej Else von Geyr - ostatniej właścicielki Jankowa

List 23 strony

List Baronowej Else von Geyr - ostatniej właścicielki Jankowa

List 33 strony

List Baronowej Else von Geyr - ostatniej właścicielki Jankowa

Ślady konstrukcji

Grodzisko na wyspie

O istnieniu grodziska na wyspie wiedziano w lokalnym obiegu już w XIX wieku, a pierwsze wzmianki trafiły także do niemieckojęzycznych publikacji naukowych z końca tego stulecia. W latach osiemdziesiątych XIX wieku - przy okazji robót ziemnych - pojawili się pierwsi „badacze z zamiłowania”, związani z zarządem majątku, którzy zaczęli opisywać to, co odsłaniała ziemia.

Z relacji i z późniejszych badań wyłania się obraz miejsca zaprojektowanego świadomie. W centrum wyspy znajdowało się wyniesienie otoczone wałem, a w przekroju wału zwracano uwagę na warstwy z wyraźnymi śladami spalenizny. Na obrzeżach natrafiano na bierwiona, czyli grube kłody drewna, a przy brzegu odnotowano konstrukcje interpretowane jako rodzaj umocnienia, chroniącego linię brzegową. W okresach, gdy poziom wody jest niski, pod powierzchnią jeziora można dostrzec fragmenty dawnych umocnień, które przywodzą na myśl rozwiązania znane z Biskupina.

1960-1972

Badania archeologiczne

Pierwsze profesjonalne próby oszacowania chronologii obiektu podjęto w 1960 roku podczas badań prowadzonych przez Ekspedycję Wykopaliskową Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie. Kolejne prace zwiadowcze miały miejsce sześć lat później, a kompleksowe wykopaliska prowadzono na wyspie w latach 1969-1972 przez Zakład Archeologii Wielkopolski i Pomorza Instytutu Historii Kultury Materialnej PAN. Podkreślano przy tym, że stanowisko było już wcześniej naruszone, ale jednocześnie prace przyspieszała perspektywa, że po spiętrzeniu wody znaczna część wyspy znajdzie się pod jej powierzchnią. Były to ostatnie badania na wyspie, która kilka lat później została w dużej mierze zalana wskutek utworzenia tamy na Jeziorze Pakoskim.

To właśnie te prace pozwoliły uporządkować najważniejsze ustalenia: gród na wyspie rozwijał się w dwóch etapach, a jego największy rozkwit przypadł na okres halsztacki C i D (VII-V w. p.n.e.), kiedy rezydowała w nim ludność kultury łużyckiej, oraz na wczesne średniowiecze. Wydobyte w trakcie badań materiały - szczególnie liczne dla fazy łużyckiej - trafiły do zbiorów muzealnych, gdzie są przechowywane i opracowywane; najczęściej wskazuje się tu ośrodki muzealne w Poznaniu oraz w Biskupinie.

Dokumentacja

Plany wnętrz pałacu

Odkrycie i pierwsze badania

Głowa z Jankowa

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych zabytków wiązanych z wyspą pozostaje tzw. głowa z Jankowa - ludzka głowa rzeźbiona w drewnie dębowym, odkryta w 1887 roku podczas pogłębiania kanału przy brzegu wyspy, w zamulonym dnie jeziora na głębokości 2 metrów. Głowa miała ok. 24 cm wysokości, a u jej dołu znajdowało się czworoboczne wgłębienie, co sugeruje, że mogła być osadzana na czopie - jako część większej konstrukcji, np. słupa lub posągu.

Kierujący pracami zarządca dóbr jankowskich i archeolog-amator Pahlke oczyścił znalezisko, zakitował je i zakonserwował kwasem salicylowym, a następnie opisał i przesłał dokumentację do niemieckiego towarzystwa historycznego w Poznaniu. W efekcie głowa znalazła się w poznańskim Muzeum Archeologicznym, gdzie została poddana badaniom niemieckiego historyka i archeologa Kurta Langenheima, specjalizującego się w problematyce Wikingów.

Pamiątki i powiązania rodzinne

Genealogia rodu Hepner

Spór o pochodzenie rzeźby

Geneza i interpretacje

Na podstawie oględzin Langenheim wysnuł teorię, iż głowa została wyrzeźbiona przez Wikingów (lub jej autorem był skandynawski artysta), a swoje wnioski zawarł w opublikowanym w 1944 roku artykule pt. „Der Kopf von Adolfinenhof Kreis Mogilno, eine Wikingische Holzplastik”. Owa koncepcja bywała później łączona z nacjonalistycznymi narracjami o pragermańskim osadnictwie na tych ziemiach, wypartym przez później przybyłych Słowian - narracjami wykorzystywanymi w czasie II wojny światowej do uzasadniania roszczeń terytorialnych.

Koncepcji Langenheima nie udało się zweryfikować, ponieważ jankowska rzeźba zaginęła pod koniec II wojny światowej. Pojawiły się także pogłoski, że z muzeum mógł ją zabrać sam badacz; niezależnie od tego zachowały się zdjęcia oraz dokumentacja, które stały się podstawą innych hipotez interpretacyjnych. Jankowską rzeźbę wiązano m.in. z Celtami. Janina Rosen-Przeworska łączyła głowę z celtyckim motywem „ściętych głów” oraz ze śladami sanktuarium celtyckiego, odkrytego w pobliskim Janikowie. Pojawiały się również interpretacje chrześcijańskie - niektórzy badacze uważali, że głowa mogła być częścią rzeźby Chrystusa Ukrzyżowanego.

Kontekst znalezisk

Wyspa

Między sztuką ottońską a dawnym kultem

Współczesna interpretacja

Dzisiaj większość historyków przypisuje rzeźbie pochodzenie słowiańskie, a najwięcej trudności sprawia określenie jej funkcji oraz czasu powstania. Ciekawą koncepcję przedstawiła Anna Błażejewska: jej zdaniem głowa mogła powstać najwcześniej na przełomie X i XI wieku, w czasach chrystianizacji ziem polskich, a formalnie była inspirowana chrześcijańską sztuką ottońską, przy jednoczesnym prawdopodobnym, niechrześcijańskim przeznaczeniu obiektu. Od innych rzeźb z okolicy głowę odróżnia duża szczegółowość opracowania twarzy i konwencja antropocentryczna, połączona z umownością w opracowaniu boków i tyłu (co bywało łączone także z dawnymi tradycjami artystycznymi). Według Błażejewskiej o wpływie plastyki ottońskiej ma świadczyć właśnie szczegółowość oraz sposób obróbki rzeźbiarskiej.

W tej perspektywie istotny jest również kontekst regionalny. Jankowo położone jest w pobliżu Kruszwicy, która w XI wieku należała do największych ośrodków władzy wczesnofeudalnej, a więc także miejsc, gdzie rozwijała się działalność artystyczna inspirowana m.in. sztuką ottońską. Niewykluczone, że jankowski rzeźbiarz znał takie rozwiązania, obserwował je lub korzystał z podobnych wzorców; zdarzało się też, że misjonarze sprowadzali na tereny chrystianizowane artystów.

Pomimo wyraźnych nawiązań do sztuki chrześcijańskiej, zdaniem Błażejewskiej rzeźba przedstawia bóstwo pogańskie. Świadczyć o tym może choćby miejsce znalezienia: dno jeziora, do którego głowa została prawdopodobnie wrzucona. Trudno zakładać, by w czasach chrystianizacji w taki sposób potraktowano rzeźbę Chrystusa; jednocześnie nie znamy zabytku sakralnego z najbliższej okolicy, z którym można by ją bezpośrednio powiązać.

Pozostaje pytanie, dlaczego artysta mógł sięgnąć po nowe środki wyrazu, by przedstawić dawną formę kultu. Być może był świadomy, że tylko w ten sposób da się przeciwstawić tradycyjne wierzenia napierającej chrystianizacji. W oparciu o porównania stylistyczne z innymi zabytkami ottońskimi wysuwano przypuszczenie, że głowa mogła powstać około lat trzydziestych XI wieku, a więc w czasie reakcji pogańskiej na tych ziemiach. W tej interpretacji rzeźba mogła zostać zniszczona w trakcie walk, a wrzucenie do jeziora oznaczałoby jej profanację. Z pewnością - według tej koncepcji - nie powstała później niż pod koniec XI wieku, gdy doszło do upadku grodu jankowskiego i zaniku osadnictwa na wyspie.

Korespondencja archiwalna

List

Strona 1

1Skan strony zostanie dodany później
Powiększenie obrazu

Podgląd obrazu

Powiększ obraz, aby odczytać szczegóły

JANKOWO

Wnętrza pałacu i możliwości aranżacyjne

Prezentowane w tej galerii fotografie pokazują obecny, surowy stan wnętrz pałacu. Zdjęcia mają charakter informacyjny i służą przede wszystkim jako materiał poglądowy dla potencjalnego inwestora - dokumentują układ przestrzeni oraz zakres prac, jaki może zostać zaplanowany w przyszłości. Zgodnie z zaleceniami konserwatorskimi wartość historyczną i ochroną objęta jest przede wszystkim bryła obiektu, natomiast wnętrza - po licznych modernizacjach w okresie PRL oraz po późniejszych pracach ratunkowych - nie zachowały czytelnych, oryginalnych elementów o istotnej wartości historycznej. W trakcie remontu ratunkowego wykonano m.in. stropy żelbetowe oraz wypełnienia z gazobetonu, co dodatkowo zmieniło historyczną substancję wnętrz.

W praktyce oznacza to, że przyszły nabywca ma dużą swobodę w projektowaniu aranżacji i przebudowy wnętrz, oczywiście z uwzględnieniem wymogów formalnych, zaleceń konserwatorskich i standardów bezpieczeństwa. Historycznie stropy były drewniane, a wnętrza posiadały bogatsze wykończenia, w tym liczne elementy stolarki i detale drewniane - jednak do naszych czasów zachowała się jedynie nieliczna dokumentacja tych rozwiązań.

Jednym z najbardziej naturalnych kierunków wykorzystania pałacu może być przywrócenie mu funkcji prywatnej rezydencji. Skala budynku pozwala wydzielić reprezentacyjne salony, bibliotekę, gabinety, apartamenty rodzinne i przestrzenie dla gości, a także rozbudowane zaplecze gospodarcze i rekreacyjne. Połączenie pałacu, historycznego parku, bezpośredniego sąsiedztwa jeziora i znacznej powierzchni terenu daje możliwość stworzenia miejsca zapewniającego prywatność, spokój i kontakt z naturą, a jednocześnie pozostającego w rozsądnej odległości od większych miast regionu.

Obiekt może również stać się kameralnym hotelem historycznym, pensjonatem premium lub zespołem apartamentów przeznaczonych na dłuższe pobyty. Wysokie i przestronne wnętrza dają możliwość zaprojektowania pokoi o zróżnicowanym charakterze, sal wypoczynkowych, biblioteki, restauracji oraz części klubowej. Autentyczna architektura pałacu i krajobraz parku mogłyby tworzyć doświadczenie znacznie wykraczające poza zwykły nocleg - pobyt w miejscu, którego historia i otoczenie stanowią integralną część oferty.

Duży potencjał ma także działalność restauracyjna, weselna i eventowa. Reprezentacyjne sale mogłyby zostać przeznaczone na przyjęcia, uroczystości rodzinne, kolacje tematyczne, koncerty kameralne, wystawy lub spotkania okolicznościowe. Park i teren nad jeziorem stwarzają dodatkowe możliwości organizowania ceremonii plenerowych, sesji fotograficznych, wydarzeń sezonowych i eleganckich przyjęć w otoczeniu zieleni. Odpowiednio zaprojektowane zaplecze techniczne pozwoliłoby obsługiwać zarówno klientów indywidualnych, jak i większe wydarzenia zamknięte.

Pałac może pełnić również funkcję centrum konferencyjnego, szkoleniowego lub miejsca wyjazdów firmowych. Oddalenie od miejskiego zgiełku sprzyja pracy koncepcyjnej, spotkaniom zarządów, warsztatom i pobytom integracyjnym, natomiast rozległy park pozwala uzupełnić program o zajęcia plenerowe, rekreację i odpoczynek. Połączenie sal konferencyjnych, miejsc noclegowych, restauracji i przestrzeni wspólnych mogłoby stworzyć spójny obiekt obsługujący firmy, instytucje i organizacje poszukujące niestandardowego miejsca do pracy i spotkań.

Innym kierunkiem może być działalność związana z wypoczynkiem, odnową biologiczną, rehabilitacją lub pobytami regeneracyjnymi. Bliskość Inowrocławia, znanego z tradycji uzdrowiskowych, tężni solankowych i zaplecza sanatoryjnego, może stanowić ważne uzupełnienie takiej koncepcji. W pałacu można wyobrazić sobie część hotelową, gabinety zabiegowe, strefę spa, sale ćwiczeń, przestrzenie ciszy i relaksu, a w parku ścieżki spacerowe, miejsca wypoczynku i programy aktywności na świeżym powietrzu. Charakter miejsca sprzyjałby ofercie nastawionej na dłuższy pobyt, regenerację i spokojne tempo życia.

Jankowo może także rozwijać funkcję kulturalną, muzealną i edukacyjną. Wnętrza mogłyby pomieścić ekspozycję poświęconą historii pałacu, rodzinie Hepnerów, archeologii okolic Jeziora Pakoskiego oraz przemianom miejscowego krajobrazu. Uzupełnieniem mogłyby być ścieżki historyczne w parku, pracownie edukacyjne, archiwum, przestrzeń wystaw czasowych lub centrum interpretacji lokalnego dziedzictwa. Taki program można łączyć z działalnością turystyczną, noclegową i eventową, budując obiekt wielofunkcyjny, którego poszczególne części byłyby uruchamiane etapami. Wpisanie pałacu i parku do rejestru zabytków może również otwierać możliwość ubiegania się o dofinansowanie prac konserwatorskich, remontowych i rewitalizacyjnych, zależnie od dostępnych programów, zakresu inwestycji i spełnienia wymaganych kryteriów.

JANKOWO

Kontakt

Wiadomości proszę wysyłać bezpośrednio na adres e-mail. Strona nie korzysta z formularza kontaktowego.

info@jankowopark.plul. Poniatowskiego 18A
05-500 Piaseczno, Polska
KRS: 0000550491
REGON: 36114025300000
NIP: 9512390428